Lrc Player

Dlaczego wątpisz

K.M.S
[04:59.72]·Synced by Guest·
This lyric sheet isn't paired with a song yet, so lines are shown but won't sync or seek.

[00:17.26] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,

[00:21.46] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,

[00:26.11] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,

[00:30.61] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,

[00:35.72] Ile można wątpić, samemu się rujnować,

[00:40.20] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,

[00:44.44] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,

[00:49.40] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,

[00:54.10] Więc chwyć za broń.

[00:55.48] Los obrócił się plecami, zostawił Cię na lodzie,

[00:57.46] Nogi chwiały się za bardzo, upadałeś wielokrotnie,

[00:59.90] Wiem jak łatwo jest się zrazić po przegranych,

[01:02.14] A nie walczyć jeszcze gorzej, gdzie jest dobre rozwiązanie,

[01:04.90] Ta, wcale nie chciałeś za wiele,

[01:06.84] Zależało Ci na jednej sprawie, kurwa nic więcej,

[01:09.12] Taki jakim świat na wstępie wiąże ręce,

[01:11.41] I ciesze się że niesiesz na barkach, jebaną presje.

[01:14.79] Czasem nie da się inaczej,

[01:16.17] Nie poszło po dobroci, próbowałeś grać nieczysto,

[01:18.30] I mimo to jak grochem w ścianę, miał wyjebane los,

[01:20.83] Nie doczekałeś się wygranych, choć jej chciałeś wciąż

[01:23.31] Ta, a po czasie wszystko prysło,

[01:25.27] Znika świetlana przyszłość, z oczu jak śnieg po zimie,

[01:27.43] Z tych planów nic nie wyszło, ile można przegrywać,

[01:29.92] Zaszyłeś się jak większość ludzi nie ma co gdybać

[01:31.60] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,

[01:35.23] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,

[01:40.00] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,

[01:43.94] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,

[01:49.58] Ile można wątpić, samemu się rujnować,

[01:53.81] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,

[01:58.57] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,

[02:03.27] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,

[02:07.50] Więc chwyć za broń.

[02:09.15] W cierpliwość, za dużo emocji świat nam daje,

[02:11.40] Chcemy sprawiedliwość, sami oszukując stale siebie,

[02:13.95] I innych także, przecież każdy z nas ma takie czarne zakamarki serca, które chowamy na zawsze,

[02:18.36] Ta, nie umiem poczekać, kroki w gorącej wodzie pogrążały mnie już nie raz,

[02:22.91] Bóg wie że jakiś człowiek nie ma w sobie żadnej złości,

[02:25.17] Każdy ma swój własny limit równowagi-stabilności,

[02:27.65] Wiele mam wątpliwości, jeszcze więcej nadziej,

[02:29.89] A tu jak życie mnie zmienia, rzadko ode mnie zależy,

[02:32.10] Czasem naprawdę chcemy czegoś zniewoleni z nami,

[02:34.31] Właśnie taki świat brutalny ściąga naszymi błędami,

[02:37.30] Ta, każdy z nas ma swoje rany, każdy poobijany był już nie raz w swoim życiu,

[02:41.25] Często nie mamy wpływu na to co ma się wydarzyć, a los nie zamierza pomoc

[02:45.43] I cicho siedzi w ukryciu.

[02:46.29] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,

[02:49.30] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,

[02:51.81] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,

[02:58.06] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,

[03:03.24] Ile można wątpić, samemu się rujnować,

[03:07.76] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,

[03:12.34] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,

[03:17.04] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,

[03:19.89] Więc chwyć za broń.

[03:24.06] Widzę jak ludzie się męczą, ile razy upadłeś zanim przyszła obojętność,

[03:28.31] Dlaczego się poddałeś, czemu Ci wszystko jedno,

[03:31.13] Wiem, bo świat zabija w nas pewność siebie,

[03:32.78] Na barki daje nam zbyt wiele i po czasie zostajemy w jednym miejscu, bo nam się zwyczajnie nie chce,

[03:36.74] Chcemy żyć dostatecznie, a nie ponad przeciętnie, bo to drugie wymaga cierpień,

[03:41.48] Zabiera nam nadzieje przez co nie chce Ci się starać pewnie,

[03:44.24] Poszło na marne już zbyt wiele tych poświeceń i już tak zrzuciłeś balast, którym jest samo spełnienie,

[03:47.33] Twierdząc że nie pozwolisz się mu nabrać,

[03:51.04] Już nie skaczesz do gardła, nawet nie chcesz się bronić,

[03:52.40] Mówiłeś, że do diabla i tak nic nie wychodzi,

[03:55.47] Przyznałeś swe słabości, ze dość masz tego bagna, By los przestał Cię zwalczać,

[03:59.33] To boli.

[04:01.00] Dlaczego wciąć wątpisz, nie umiesz wziąć się w garść,

[04:02.97] Jeśli znowu tak postąpisz, nie będzie więcej szans,

[04:07.60] Nie daj się im pogrążyć, wstań jeszcze jeden raz,

[04:11.97] Wiem za masz w sobie moc i że pokonasz swój strach,

[04:17.22] Ile można wątpić, samemu się rujnować,

[04:21.71] Wokół pełno emocji, tym bardziej się nie chowaj,

[04:26.14] Jeśli nie zrobisz kroku, będziesz musiał się cofać,

[04:30.88] I tak nie poznasz losu, warto zaryzykować,

[04:35.64] Więc chwyć za broń.